Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KIKO.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KIKO.. Pokaż wszystkie posty

15.9.12

Kosmetyczny haul zakupowy - Benefit, Lush, Kiko, TBS i inne



1. Długo myślałam nad zakupem mascary z Benefit they´re Real jednak po kilku przeczytanych i obejrzanych recenzjach miedzy innymi Zmalowanej postanowiłam... czy może  być lepsza inwestycja niż  własne  rzęsy ?? NIE! xD  Także się skusiłam ponieważ przypływ gotówki mi na to pozwolił :) Mascara wiem ze skradła wiele serc jak i odwrotnie wiele osób jej nienawidzi jednak zafascynowała mnie i pomyślałam ze coś w tym musi być. Sama mascara kosztowała mnie 23.5 euro wiec nie mało jednak ucieszył mnie fakt ze do pełnowymiarowego produktu była  dołączona jego miniaturowa wersja która zresztą jest niewiele mniejsza :)
Podarują ja mamie żeby mogla sobie spróbować, nóż widelec może pokocha ta mascarę tak jak ja :) Jest niesamowita i rzesiska  są wielkie i ciężkie...stwierdzam ze faktycznie maja coś z efektu sztucznych rzęs. Ostatnio się  przyłożyłam i odrobiłam lekcje domowa, olejek  rycynowy + dobra mascara + ...no własnie a to za chwile :)
Czy ja polecam ?? Myślę ze zachwyt zachwytem jednak cena gra tu duża role, nie mam pojęcia jak jest wydajna i jak z czasem zmieni swoja konsystencje ...czas pokaże a póki co zostaje mi ja cierpliwie testować. Jeżeli jesteście jej ciekawi to pod ostatnim filmikiem Zmalowanej o firmie Benefit jest organizowane rozdanie własnie z ta mascara :)

Szczoteczka jest naprawdę precyzyjna i drobniutkie igiełki  pozwalają na idealne rozczesanie rzęs i równomierne dokładne rozprowadzenie tuszu na całej  długości rzęsy. Mała kuleczka na szczycie szczoteczki pozwala sięgnąć w najmniejsze rzęsy i najtrudniejsze do pokrycia tuszem ich części.






2. Kolejnym produktem o którym już  zaczęłam wspominać jako moje trio upiększające rzęsy to nic innego jak farbka do rzęs ( również brwi). Szukałam u mnie henny jednak ciężko  było znaleźć i ostatnio w profesjonalnym sklepie znalazłam ta farbkę i się bardzo ucieszyłamDałam za nią ok. 8 euro i starczy mi na bardzo długo ponieważ jest wydajna. Moj  odcień to czysta czerń jednak farbka (henna?) jest dostępna w wielu kolorach wiec brać i przebierać. Z tego co zdążyłam się  zorientować da się kolory mieszać ze sobą tworzyć nowe odcienie co jest bardzo ciekawe. Dziś zaaplikowałam ja pierwszy raz i na pewno zrobię o tym osobny post wraz z instruktażem i zdjęciami PRZED i PO jeżeli oczywiście  jesteście ciekawi jak wyszło :) Jestem bardzo zadowolona ponieważ wszystko poszło  gładko: kolor intensywny, krotki czas trzymania, zero zabarwienia skory oraz jakichkolwiek  podrażnień. Dawno temu wykonywałam farbowanie rzęs za pomocą  zwykłej henny w proszku i wyłam z bólu jak to piekło z ta farbka nie ma to miejsca! Aczkolwiek radziłabym zrobienie próby dla osób z alergia i skłonnością do podrażnień. Do farbki dołączona była szpatułka oraz instrukcja







3. Jeżeli w dalszym ciągu mam dbać o wygląd moich oczu postanowiłam zadbać również o nienaganna kreskę na linii  rzęs. Eyeliner z Kiko w kałamarzu  mi to zapewnia ponieważ ma cieniusieńki pędzelek, bardzo zgrabny, który pozwala na cienka jak i zarazem gruba kreskę na naszym oku wedle upodobań. Kolor jest iście  szatański czarny. Cena jaka musiałam za niego zapłacić to 3.9 € w promocji :)









 4. Postanowiłam również dać unieść się kolorom i tym razem to będzie zieleń na moim oku. Uważam ze świetnie  podkreśli moja zielono- piwna tęczówkę oka i ja powiększy. Za ta kredkę  dałam 2.5 € i jest bardzo  dobrze na pigmentowana oraz miękka, idealna do pracy na oku. Moj  odcień to 812.









6. Ciągle mam apetyt na to nowsze zapachy, a ze The Body Shop mnie ostatnio nie zawiódł z moim pięknym zapachem kwiatu kwitnącej  wiśni także  uznałam ze warto podążać ta sama droga i wybrać się po nowy zapach własnie do TBS. Jest to mgiełka do ciała o pięknym PRZEpieknym zapachu MORINGA (przypominający jaśmin). Zapach po prostu  uwiódł moje zmysły i pech chciał jak zawsze ze nie było na stanie tego zapachu i fakt żebym miała czekać na niego jakiś tydzień ....NIE NIE NIE ... głupio mi było ale zapytałam czy nie mogłabym kupić testera i okazało się ze tak bez problemu i na dodatek dostałam  zniżkę :) Z 10 euro zapłaciłam 8 € :) Zapach jednak tak bardzo mi się podoba ze psikam się nim na okrągło bo przestaje go nagle czuć... czyżby był nietrwały?? Nie wiem  :( Ale czuje ze już  niedługo na zapas kupie kolejna buteleczkę :)








7. Dwa lakiery do paznokci. Moj ukochany odcień KIKO, który kupuje namiętnie od lat (cena 1.5€) + zupełnie nowa dla mnie marka MIRLANS. Na sprobe  wybrałam ten porcelanowy odcień...bardzo mnie urzekł i już sobie go wyobrażałam na moich paznokciach (dałam za niego 5.9€). To były pieniądze wyrzucone w błoto, ponieważ lakier jest całkowicie transparentny i zostawia smugi...NIE NIE NIE :(







8. Do moich zakupów dostałam próbkę nowych perfum Lady Gagi. Co o nich sadzicie? Woniałyście już ?? :) Mi się bardzo podoba! Słodki sycący zapach a do tego piękna buteleczka, bardzo elegancka i z pazurem. Jak dla mnie trochę kosmiczny design. Ceny są  rożne w zależności od pojemności, najtańsza chyba (30ml) kosztuje ok 30 euro.










Przyszła pora na Lush:) 







 9. Oczywiście musiałam kupić zapas mojej ukochanej odzywki CREMA AMERICANA. Dałam za nią ok 14 euro a ze moja buteleczka zmierza ku końcowi  uznałam ze to odpowiedni czas żeby  zakupić kolejna. Zapach jest cudowny i utrzymuje się na włosach bardzo długi czas nawet kilku dni. Pięknie odżywia włosy  pozostawiając je miękkie i lśniące. To luksus na który każda z nas powinna sobie pozwolić :)








10. Pod wpływem impulsu (a może wcześniejszych głębokich przemyśleń po doświadczeniach Alinki Brunetts Heart) kupiłam hennę w kostce już  słynna z Lush w odcieniu Marron Oscuro (czyli ciemny brąz). O tym ze henna ma świetne  właściwości jeżeli chodzi o pielęgnacje i odżywienie wlosow pewnie wie każda z Was i dlatego ja tez się chce o tym przekonać i premiera już jutro :) Jutro bądź najdalej pojutrze przedstawię Wam konkretny rezultat z mojego farbowania własnie ta henna. Taka tabliczka kosztuje ok 13 euro i wystarczy na kilka użyć (w zależności od tego jak długie mamy włosy). Wiem tez ze w Polsce sprzedaje się ta hennę na te male kostki które pojedynczo kosztuje ok 20 zł co wychodzi niestety trochę drożej jeżeli chodzi o całość tabliczki. Juz  się nie mogę doczekać pierwszego użycia. Musicie jednak pamiętać ze po hennie nie przyjmie się  żadna farba wiec... jeżeli zamierzacie poprawiać ja chemiczna farba lepiej nie próbować. Szczegóły już w krotce!!:)







                                                                                                





11. Jako próbkę  dostałam  maseczkę do twarzy do skory mieszanek... zapach nie urzeka i tak samo jest z ta henna jednak cóż... taki urok tych produktów:) Zobaczymy jak zadziała :)







12. Ostatnio produkt Pani w sklepie pozwoliła mi wylosować sobie z wielkiej torby rożnych małych produktów Lushowskich :) No i wylosowałam sobie tabsy do mycia zębów. Jest ich aż 40 i uważam ze są idealne w podroż. Ladnie  się pienia i można odczuć w nich zawartość sody. Zeby są idealnie czyste jednak to trochę dziwne uczucie...jakby mieć piach w zębach :)










Próbowałyście może czegoś?? A może któryś z produktów jest Waszym ulubionym bądź najgorszym produktem?? Dajcie znać :)




6.7.12

Haul kosmetyczny Deliplus, KIKO, Yves Rocher


Oto wszystkie moje nabytki z ostatnich dni. Poświecę osobny post na pędzle EcoTools, które wreszcie do mnie zawitały.



 Uwielbiam produkty do ciała, wszystkie pachnące i myjące ...trudno się oprzeć. Do mojej kolekcji dołączyły trzy produkty. Mydełko z Yves Rocher o zapachu żółtej brzoskwini, żel do mycia z Yves Rocher o zapachu mango i bardzo intrygujący produkt z Deliplus, nowość czyli bardzo twarda gąbka nasączona żelem do mycia o zapachu Kiwi.



Gąbka ta zaintrygowała mnie na samym początku i nie mogę doczekać się kiedy ja wypróbuje. Kosztuje ona niecałe 3 euro. Świetna alternatywa na wakacje. Zamiast zabierać majdan zeli i gąbek wystarczy ten mały podręczny produkt, tu niestety nie obejdzie się bez jakiegoś pojemniczka. Gąbka sluzyc nam może wiele razy. Uwielbiam nowości ! :)




Dwa lakiery do paznokci. Z KIKO w kolorze mięty (niestety aparat nie oddal typowego koloru mięty), drugi z Deliplus z limitowanej kolekcji SUMMER piękny kolor niebieski...lazurowej wody:)
Lakiery z KIKO obecnie maja jak większość produktów przecenę na 2.5€ a z Deliplus kosztują 2€.





Tak prezentuje się kolor Deliplus na paznokciach, dwa krycia.Schnie błyskawicznie.





Postanowiłam kupić typowy samoopalacz z Yves Rocher. Ten balsam brązujący który już Wam pokazywałam bardzo dawał delikatny efekt i już się skończył wiec kupiłam mocniejsza sile na moje cielsko. Aplikowałam go wczoraj i wygląda bardzo naturalnie jednak nie ma zbyt mocnego koloru...o co kaman...moja skora nie przyjmuje barwników a może zbyt wiele oczekuje? Musze dodać ze on przepięknie pachnie i w ogóle nie czuć tego przykrego zapachu samoopalacza. Juz po godzinie daje kolor wiec bardzo szybko. Myślę ze natężenie koloru w moim przypadku może być spowodowane ze wcześniej silnie nawilżałam swoja skore przez co wchłania się stopniowo i daje delikatny równomierny kolor. Pamiętajcie dziewczyny ze przed aplikacja samoopalacza pierw zrobić solidny peeling i odpowiednio nawilżyć skore w przeciwnym razie nabawicie się przebarwień i plam.

Drugi produkt to sztyft z filtrem spf 50 z KIKO. Cena promocyjna to 3.7€ i uważam ze każda z nas powinna go mieć, szczególnie jak wybieracie się na plaże powinnyśmy chronić punktowo chociażby pieprzyki i inne zmiany skórne. Chrońmy swoja skore by unikać poparzeń i brzydkiego czerwonego koloru po opalaniu.




Ten mały produkt to rowniez nowość od Deliplus:) Na początku jak tylko to zobaczyłam myślałam ze to eyeliner ale okazało się ze to cień do powiek. Były trzy dostępne kolory, ten który kupiłam, piękny odcień zieleni i taki brązo-róż. Kazdy jeden kosztuje 4.5€. Dzis go wypróbowałam i świetnie nadaje się rowniez jako eyeliner. Jest bardzo wytrzymały, długo utrzymuje się na powiece.




 Tak wygląda sam kolor.



Nasycenie koloru i pigmentacja jest niesamowita. Moza za jego pomocą stworzyć bajeczne makijaże.




To cudo chciałam mieć już od dawna, jednak asortyment KIKO ostatnimi czasy nie powalał. Wszystko było wysprzedane ale z okazji przecen na nowo polki zapełniły się produktami i nowymi edycjami limitowanymi.
Ta kredka to nic innego jak szminka z wykończeniem blyszczyka. Moja ma dwa odcienie różu i numerek produktu to 2.




 Musze powiedzieć ze chciałam spróbować szminki w kredce mimo obaw, ze będzie niewygodna w aplikacji i zwyczajnie będę się z nią babrać strugając. Pierwsze co oprócz pięknych kolorów ma bardzo kremowa konsystencje i świetnie rozprowadza się na ustach. Jest wydajna i kredka nie traci się szybko. Nie wiem jak ze struganiem ale jestem pewna ze to nie będzie czynność jaka będę musiała wykonywać często. Dwa modne kolory na lato i podręczne opakowanie i elegancka szafa graficzna sprawia ze świetnie nadaje się do torebki.


 Tak wygląda jaśniejszy odcień różu...




...a tak prezentuje się na ustach.




To małe cacko chciałam mieć tez od dawna. Cena 4.5€. Szminka lub błyszczyk w kolorze miętowym marzył mi się już długo długo i oczywiście nie było go na stanie w KIKO do czasu przecen. Na ustach wygląda bardzo naturalnie z lekkim błyskiem właśnie takiej mieniącej się mięty...coś jak mieniące się łuski rybie. Piękny delikatny efekt...a zapach ...wszystkie błyszczyki i szminki KIKO maja niepowtarzalny zapach słodkiej wanilii, nie nachalny i przyjemny. Sama szminka ma lekkie drobinki co daje efekt mini peelingu na ustach, jest bardzo kremowa i nawilżająca.




Poniżej prezentuje Wam kilka fotek z najnowszej gazetki Deliplus:)
Do makijażu poniżej planuje przygotować tutorial :) Jest tak wakacyjny...



Róż i szminki z limitowanej kolekcji.














12.6.12

Oliwkowy manicure z "szczypta" starego zlota




Ostatnio zgarnęłam w mini rozdaniu lakier  z JOKO z najnowszej ich kolekcji i mimo ze kolor na zdjęciu mi się podobał poczułam się nie swoja poniewaz uznałam ze kolor nie pasuje do mnie. Byłam w strasznym błędzie!! Szczególnie latem kiedy nasza skora jest opalona i mieni się na złoto taki manicure to wisienka na torcie. Piękne oliweczki. Uznałam jednak ze kolor taki samotny i pusty wiec zaakcentowałam same końcówki na skos lakierem z kolekcji Summer od KIKO MAKEUP MILANO. Ten kolor jest przepiękny...stare złoto mieniące się na odcień zieleni...obydwa ...razem to świetny duet chyba już żadnego nie będę nosiła osobno :) W dodatku wygląda bardzo orientalnie...a orient ubóstwiam :)

A Wam Kochane jak się podoba taki manicure??




28.4.12

Haul kosmetyczny. Kosmetyki naturalne (aromatella.pl i helfy.pl), oleje + inne.



Witam Was w haulu o kosmetykach pielęgnacyjnych, naturalnych. Kto ich nie uwielbia?? Naturalność...tego nam brak...mi bardzo zważając ze teraz prawie wszystko zawiera konserwanty, barwniki itp. Dopiero wdrążam się w tej świat i szczerze muszę przyznać ze bardzo mi się podoba. Wiele dziewczyn zaraziło mnie pasja do właśnie takich eco naturalnych produktów.

Dzis zdobycze z moich paczkowych zamówień dotarły do Hiszpanii, oto one :

Trzem kubeczkom z góry o charakterystycznej lodowej bądź jogurtowej oprawie nie robiłam osobnych zdjęć:) Zakochałam się w ich zapachu i konsystencji. Juz teraz wiem ze będą wydajne, ta masywna ubita konsystencja! Zakupiłam malinowe masło pod prysznic, peeling pod prysznic czarna porzeczka oraz scrub do stop Dr. Stopa. Cena za każdy produkt wynosiła 39.9 zł jedynie za masło zapłaciłam 34.9 zł.



Dwie babeczki do kąpieli...mimo ze nie posiadam wanny skusiłam się. Ich aparycja przemówiła a zapach ...dwie małe babeczki czuć w całej łazience :) Poza tym są piękną ozdóbka! Warto było! Cena za sztukę 11 zł (?) Dokładnych cen nie pamiętam jednak wszystkie produkty i ich ceny znajdziecie na stronie www.aromatella.pl






 Dwie kostki do masażu o działaniu nawilżający i zapachowym. Jedna (ta pierwsza ma zapach truskawkowy) druga czekolady. Musze przyznać ze w porównaniu do kostek z Lusha są większe i maja ładniejszy bardziej określony zapach. Intensywny i długo utrzymujący się. Jak z wydajnością jeszcze nie wiem. Lushowskie kostki są bardzo wydajne jednak długo kosztuje nagrzanie ich i wmasowanie w skore, tutaj tego problemu nie ma wystarczy delikatnie potrzeć i od razu uwalnia się olejek pielęgnująco-nawilżający pozostawiając nie lepiący się film na skórze. Takie są moje pierwsze spostrzeżenia. Cena również przewyższa Lusha jedna kostka kosztowała bowiem (truskawkowa) 19 zł a druga 15 zł.





Rozany tonik.Wolałam wódę różaną ponieważ choruje na nią! Jej właściwości i na dodatek piękny zapach doprowadzają do zawrotów głowy. Cena 22 zł za 250 ml!!




Trzy oleje. Amla wersja podstawowa, mam nadzieje przyciemnić włosy zawarta w niej henna ponieważ po wersji jaśminowej nieco się rozjaśniły. Cena 20zl
Olejek kokosowy. Masakra jak on pachnie KOKOSEM czysty kokos 100%. Zawiera witaminę A, C.Nie mogłam się powstrzymać czytając recenzje dziewczyn. Zamiast Vatiki jednak postanowiłam wypróbować Parachute 200 ml-20 zł
Olejek arganowo-morelowy. Bomba witaminowa do ciała , włosów i paznokci. Dwufazowa formula składająca się z nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 9, omega 6 oraz polifenoli(silne przeciwutleniacze które stymulują odnowę komórkową skory). Cena 38zl za 75 ml



Teraz te inne kupione już w Hiszpanii
 Mleczko do demakijażu. Całkowicie naturalne, nie zawiera parabenow, alkoholu, konserwantów, sztucznych barwników, hipoalergiczny.Nawilża i łagodzi podrażnienia. Z firmy Corine de Farme. 200ml Cena 3.95€



Drobiazg z KIKO MAKEUP MILANO - pilniczek 4 fazowy z polerka. Uważałam i jest super wytrzymały i ładnie wygładził płytkę paznokcia. Ważne by nie przesadzać z jego stosowaniu ponieważ można nadruszyc strukturę paznokci. Cena 3.9€

Kredka biała na linie wodna i na oko z firmy Deliplus. Bardzo ceniona i tania marka w Hiszpanii. Juz szykuje dla Was post obfitujący w różnorodności tej marki i będą one dostępne w moim sklepiku online!!
Sama kredka jest bardzo miękka i nie można do niej porównać tego twardego bubla z NYC. Cena 2.2 €



20.4.12

Haul zakupowy




Mgiełka do ciała z claire´s "Do you love me". Nie zawiera alkoholu. Ma śliczny słodki jednak nie mulący zapach. Pojemność to 130 ml. Cena 4.95€



 Nowość od KIKO limitowana edycja CITY SUMMER letnia zaopatrzyła się miedzy innymi w takie metaliczne lakiery DUO-CHROME. W buteleczce kolor jest złoto- zielony jednak na paznokciu daje efekt kolorystyczny starego złota. Jestem w kolorze 395. Dla zainteresowanych juz dostępny w sprzedaży również w moim sklepiku :) Cena 4.9€


 Kolejny zakup w KIKO to dwa eyelinery w promocyjnej cenie 3.9€. Srebrno brokatowy i biały z połyskiem. Mam nadzieje stworzyć przy ich pomocy nowe fajne makijaże:)


                                                         A tak prezentują się swatche

 Ostatnimi produktami są produkty essence. Bardzo lobię ta markę za niskie ceny które idą w parze z równie dobra jakością. Lakier z serii NUDE GLAM kosztował 1.49€ Eyeliner w żelu: 3.75€, Pędzelek kuleczka na która polowałam bo wieczne braki cena 1.99€  oraz kredka do konturowania ust LIPLINER w kolorze07 cute pink, ciesze się z powodu jej kupna, ponieważ już od dawna szukałam czegoś w kolorze moich ust , nie jest za twarda i ładnie się rozciera cena 1.49€



Te lakiery poniżej to tylko zapowiedz tego co dla Was szykuje ale ciii narazie to mala tajemnica:)


2.4.12

Haul z KIKO MAKEUP MILANO



W ten weekend pozwolilam sobie poczynic pewne zakupy kosmetyczne ktore w planie mialam juz od pewnego czasu.


Osobny post dotyczacy CC znajduj sie TU

 Podklad firmy Kiko Make up Milano Anti- age
z Spf 15 i vit C . Pojemnosc 30 ml odcien 01 peach rose
Kosmetyk jest polaczeniem pielegnacji z makijazem. Musze powiedziec, ze jestem zdumiona.
Juz od pewnego czasu szukalam produktu odpowiedniego dla mojego wieku i cery, ktory chronilby przed sloncem, ladnie kryl i mial wlasciwosci antystarzeniu skory.
Odkad przeczytalam na pewnym blogu ciekawy artykul o tym ze brak jest kosmetykow dla kobiet ponizej 25 roku zycia na zmarszczki i pierwsze oznaki starzenia i jego zapobieganiu musialam zaczac dzialac. Tak naprawde to jest niedopuszczalne ze zapomina sie o nas kobietach -25, ktore dbaja o siebie i chca zapobiegac juz w zalazku. Musze powiedziec ze bylo ciezko poniewaz w Europie trudno o taki kosmetyk(nie wliczajac kremow BB). Jedyne co udalo mi sie znalezc to seria z The Body Shop z Vit C, ktora zawierala SPF 30. Wiedzialam jednak ze to za malo poniewaz szukam produktu ktory zapobiegnie starzeniu, ochroni moja skore, nawilzy ja i odzywi oraz nada odpowiedni kolor dla mojej stosunkowo bardzo jasnej karnacji. Jednak upor sie oplaca i znalazlam, tak naprawde nie musialam daleko szukac :) Produkt o ktorym mowilam na poczatku spelnil moje najsmielsze oczekiwania. Super sie rozprowadza, nawilza, ma pompke oraz eleganckie pudeleczko nie sprawiajajce zludzenia ze produktu jest wiecej(opakowanie atekwatne do ilosci produktu 30ml). Jest skuteczny na efekty starzenia wywolane poprzez zmiany hormonalne. Wypelnia juz istniejace zmarszczki.Zawiera filtr przeciwsloneczny SPF 15 oraz to czego szukalam najbardziej Vit C ktorej zadaniem jest zmniejszenie poziomu melaniny w skorze i wybielenie jej oraz powstalych juz przebarwien. Nie zmienia koloru podczas dnia i dobrze sie trzyma na skorze nadajac matowy lekko rozswietlajacy efekt koncowy. Nie uczula, nie byl testowany na zwierzetach(jak wszystkie kosmetyki firmy KIKO), nie zawiera parabenow ani D5. Bardzo polecam kobieta ktore rowniez szukaja czego dla wieku ponizej 25 roku oraz dla innych kobiet gdyz jest to produkt Anti-Age. Cena naprawde w porzadku 15.9 € czyli jakies 64 zl.






Mascara do rzes KIKO "30 days extension" jest kolejna rzecza jaka mialam w planach do kupienia. Duzo sie slyszy o produktach do pielegnacji rzes, przerozne preparaty w cudasnych i wygorowanych cenach...coz moze i skutecznych. Szukalam produktu ktory bylby polaczeniem dwoch rzeczy...tuszu do rzes do codziennego uzytku oraz produktu do pielegnacji wzmocnienia i wydluzenia rzes w niedlugim czasie. Chcialam naturalnego wygladu, ladnie rozczesanych, zadbanych, lekkich dziewczecych rzes. 30 DAYS EXTENSION jest polaczeniem tego co wymienilam wczesniej. Codzienne malowanie rzes ciezka maskara zmienilo sie w przyjemne dbanie o ich zdrowie i witalnosc a przy okazji natychmiastowe uzyskanie rozczesanyc, czarnych naturalnie wygladajacych rzes na wiosne i lato.Szczoteczka jest gumowa i dobrze rozczesuje wloski Najmilszym zaskoczeniem byla cena ktora w promocji wynosila 3.9€ czyli jakies 16 zl :) Wiadomo po raz kolejny ze wloska firma KIKO dba o kobiety jak o ich kieszen :) 





Kolejnym produktem jest concealer firmy KIKO "natural concealer ". Kolejna kuszaca promocja ktora sie oplacila cena 3.9 €. Moj ulubiony concealer z firmy MAC musial odejsc w odstawke tej wiosny i lata gdyz mimo dobrego krycia bardzo wysuszal moja skore.Latem skora musi oddychac i byc rozswietlona. Natural concealer w odcieniu 01 w prostym opakowaniu z gumowym uchwytem jest malutki i idelany do przenoszenia w torebce w razie jakis poprawek. Ma maly prosty aplikator ktorym idelanie sie nanosi produkt i wklepuje potem palcem by rozprowadzic rownomiernie. Plynny stan produktu sprawia ze jest niewidoczny na skorze i ladnie sie wtapia w makijaz rowniez nie wysusza i pieknie rozswietla przestrzen wokol oczu.




Z